Nauka z życia
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.
Temat Szeptuch jest rozległy i każdy widzi je podobnie. Miałam już z kilkoma styczność. Nie mniej w takim stylu, to jeszcze nie. Wiadomo, że są one uduchowione.
Sama ta postać, zmora, rusałka czy też licho - jak wiadomo są ze słowiańskich legend. Pojawia się też słowo o greckim Bogu - Ares. Mało kiedy spotykam taki mix. Autorka przedstawia tutaj różnorodność etniczną, religijną jak i pokoleniową. Każda z tych osób jak i ich historia pokazuje pewne przesłanie.
Depresja, powracająca tzn karma, szukanie miłości... Oczywiście nie mylić miłości z obsesją. O tym, aby wybaczać, pomagać innym oraz to, że aby pójść na przód, trzeba wykonać ten pierwszy krok. Mamy też temat straty i żałoby.
Ciekawa była historia o syrenie, która miała na imię Ariela. Od razu przypomniała mi się Ariel. Ona też wyszła z wody w poszukiwaniu miłości.
Ogólnie bardzo szybko się czyta i książka ciekawi już od samego początku. Pokazuje jak można zmienić zdanie o przebiegu historii. Sądziłam, że będzie to w 100%. O niej, a tu taka niespodzianka. Naprawdę warta przeczytania i przeanalizowania.
Czy polecam?
Tak. To historia, która pokazuje aby być dobrym, bo życie może nas bardzo szybko rozliczyć. Oczywiście uczy również, że nic nie trwa wiecznie i należy się z tym pogodzić.
Moja ocena 9/10
Cytaty z książki:
"Urodziłeś się, przychodząc na ten świat i twoja dusza czeka, aż zakończy swoją podróż i odejdzie stąd."
"Jutro może nie być. Dziś jest tylko lustrzanym odbiciem wczorajszego pragnienia."
"Tak nadawała mu dźwięk, jak nadają dźwięk skrzypce. Była dla niego częścią tej układanki, smakiem umami.
Była dla niego ostatnim oddechem. Mógł z nią zostać na zawsze, mogli tańczyć do muzyki, którą sami tworzyli.
Jego ciężki oddech sprawiał, że zaczęła mieć dreszcze, czuła namiętność i pożądanie."
"Oddech był w próżni. Puste słowa bez znaczenia płynęły po pustych zamkach, gdzie nawet duchy nie śpiewały pieśni."
"Miłość ci wszystko wybaczy. Wiedziałem, że to ona ich zabiła. Miłość, która zabija, to nie miłość."
"Czas i ogień nie pyta o nic, on idzie do przodu."
"Każdy z nich miał swój Mont Everest, każdy z nich nie wiedział, jak wejść na szczyt, nie każdy też mógł wejść, bo nie miał odpowiedniego przygotowania. Ból to przyjaciel, który znał ich od lat."
"Oddech uszedł do krainy wieczności, już teraz czeka go spokój. Zgaszone światła nie mają już mocy. Tylko cisza gra na ustach wiatru.
Obudź mnie ze snu, tam tylko goni się po krawędziach światów wybaczenie pod rękę ze złością.
Szukaj mnie w jego obcych oczach, już nie zdążę uciec przed przeznaczeniem.
Śmierć przyszła cicho, nikt jej nie zauważył. Usiadła na krawędzi łóżka i zabrała jej duszę.
Nikt nie wiedział, że e znikła w przestworzach."

Komentarze
Prześlij komentarz