Rok 1888

 


Cytaty z książki:


"Proszę powiedzieć prawdę, bo nawet ta najgorsza jest lepsza od pięknego kłamstwa."


" Przysięgnij, że znowu się zakochasz. Że znowu będziesz kochać. Nie mogłabym zaznać spokoju, wiedząc, że nie kochasz i nie jesteś kochany. Nikt tak nie zasługuje na miłość jak ty, Iwo. Proszę, obiecaj, że nie będziesz sam. Że kiedyś znowu się ożenisz i że będziesz szczęśliwy. Wtedy ja też będę szczęśliwa i spokojna."


"Rady od innych mogły wydać ci się nic niewarte, bo co może wiedzieć człowiek, który nikogo nie stracił, ale rady ode mnie masz wziąć sobie do serca. Ja wiem, co mówię."


"Ty masz żyć dla siebie. Jeżeli będziesz nieszczęśliwy, przygaszony, wiecznie poddenerwowany, zdegustowany, odseparowany od świata, od ludzi, kiedy staniesz się odludkiem, dziwakiem. Tego dla niej chcesz? Czy tego dla ciebie chciała Wanda? Nie miałam okazji jej poznać, ale wiele mi o niej opowiadałeś i śmiem twierdzić, że chciała, ba, żądała od ciebie, abyś żył pełną piersią. Czyż nie?"


"Jeżeli kogoś nienawidził bardziej od kobiet, od Zofii i jej podobnych, to właśnie jego. Przeklinał dzień, w którym nie tylko się poznali, ale w którym znaleźli się w tym samym miejscu. Na domiar złego miał świadomość, że pracują i mieszkają nieopodal siebie."


"- Panno Owen - mówił spokojnie, bardzo oficjalnie. - Jeżeli robi pani osobiste wycieczki w moją stronę, to bardzo proszę, zachowujmy się jak dorośli, poważni ludzie, którymi jesteśmy, nieprawdaż? Niegrzecznie jest i nieładnie zarzucać komuś czyn, który nie został zdefiniowany, i uciekać w popłochu. Proszę wytłumaczyć, o czym pani, do jasnej anielki, mówiła."


"Obawiam się, że masz nowego wroga. Musisz wiedzieć, że wzgardzona kobieta jest najniebezpieczniejszym przeciwnikiem, a panna Owen właśnie tak się poczuła. Może gdyby w tle nie majaczyła postać panny Cavell, po tym jak emocje by opadły, jeszcze zyskałbyś w jej oczach jako dżentelmen, ale tak... Czuje się zhańbiona, chociaż nie zrobiłeś niczego, aby tak było. I w tym właśnie sęk. Że nie zrobiłeś niczego. Teraz masz jednego wroga więcej. Pannę Owen i pana Hunta. Może się zdarzyć, że połączą siły w myśl „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"."


"Nie o takie błahostki wybuchały konflikty, wojny i nie przez takie błahostki dochodziło do prawdziwych dramatów."


"- Najwyraźniej, jak każdy mężczyzna, nie zdajesz sobie sprawy ze swoich uczuć. Mali machnęła ręką, a potem wróciła na fotel, zapadając się głęboko w jego miękkim siedzisku.

- Z wami, mężczyznami, jest zawsze tak samo. To my, kobiety, musimy wam uświadamiać, że kochacie, pragniecie, tęsknicie. Tak po prawdzie, nie mam pojęcia, z czego to może wynikać. Czy jesteście z natury ograniczeni w tej materii, czy świadomie nie dopuszczacie do siebie owej wiedzy, grając bohaterskich i twardych? Oboje wiemy, że zdajesz sobie sprawę ze swoich głębszych uczuć do panny Cavell, nawet jeżeli wciąż im zaprzeczasz. Może niepotrzebnie poruszyłam ten temat?"


"Nienawidził jej, a jednocześnie wciąż szaleńczo ją kochał. Nie chciała słuchać tłumaczeń. Na nic zdały się błagania i zapewnienia, że już więcej nie będzie narzekał na gości, jakich sprowadzała do wynajmowanego przy Miller's Court pokoju. Padł przed nią nawet na kolana. Jej sardoniczny uśmiech i szydercze spojrzenie na zawsze wyryły mu się w pamięci. Śmiała się z niego, kiedy na kolanach podążał za nią, prosząc, aby jeszcze się zastanowiła. Poprzysiągł zmianę, zaklinając się na imię własnej matki."


"-Panno Cavell, wiem, że zakochane kobiety w imię miłości są zdolne do wszystkiego, ale nalegam, aby przemyślała pani swoje stanowisko.

- Inspektorze, nie wiem, dlaczego mężczyźni zawsze zakładają, że kobiety robią coś w imię uczuć? I nie mówię tu o zeznaniu, które przed chwilą złożyłam."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak cienka jest granica między snem, a jawą?

Ciężar trudnych decyzji

Iskry uczuć