Konie - zombie nie są takie straszne

 


Recenzja Premierowa
Utajony Front Objazdowy - Lucyna Grad 

Dziękuję autorce za możliwość przeczytania tej książki.

Czy wierzysz w bajki? W każdej z nich jest ziarenko prawdy.
UFO, to skrót od naszego tyłu i składu naszych uciekinierów. 

Muszę przyznać, że to naprawdę świetna książka. Pełna akcji, emocji i tajemnic. Czyta się ją naprawdę szybko i zaangażowaniem.
Jest to fantastyka, która nie tylko zabiera nas w zakamarki sumienia, ale też pokazuje, jak przypadek staje się zbawieniem.

Tajemniczy pociąg legenda w którym wszystko żyje własnym życiem. Uraczysz w nim usługi tj. fryzjerstwo, muzykoterapię czy też szycie, gastronomię itd.  

Historię, jak i różne przemyślenia widzimy poprzez notatki redaktorki Zośki, którą z miejsca polubiłam. Ona jest pełna energii, sakrazmu i dumy. Gdzie jej teksty, zarówno te w eterze jak i prywatne, przeplatały się z tym, co się w okół działo.
Tu też między innymi poznajemy Boruta, Kostka, Muchomora, Kalinowskiego i Kaprala. To postacie, które są kluczowe w tej historii.

Książka pokazuje, że bajki ożywają, zaufanie to ciężki grunt i że każdy może być zdrajcą. To od Nas zależy, kto będzie kursorem zwycięstwa, czy też porażki. Wszystko jest z góry zaplanowane, kto jest na celowniku, a kto jest cieniem.

Czy polecam?
Tak. To lektura w sam raz dla fanów połączenia wojny i fantastyki w jednym. 
A czy Ty dasz się wcisnąć do pociągu gdzie bajki odżywają?

Moja ocena 10/10

Cytaty z książki:

"- Lubi Pan bajki?
- Bajki?
- Tak. Takie stare, z dzieciństwa. O ludziach, którzy potrafili zniknąć, bo mieli w rękach właściwe słowo."

"Wszystkie bajki są zmyślone, ale niektóre czekają, żeby się spełnić."

"Szanowni Pasażerowie! Tak, zapisaliśmy się do pociągu, a nie do ,,Zmarli i Spółka Szybkiego Reagowania", ale zapewniam konie-zombie są po naszej stronie. Służą nam w ciszy, z honorem i ze sceniczną powagą godną klasycznego spektaklu grozy - na żywo."

"On twierdzi, że to całkiem logiczne. Trzeba tylko znać reguły tej opowieści."

"- Jasne. Zrobi się.
Boruta spojrzał na niego ponuro.
- „Zrobi się" to nie rozkaz. Rozkaz to plan, ludzie i godzina.
Reszta to tylko gadanie do krzywego lustra.
Muchomor uniósł brwi.
- Melonowy filozof ci to podpowiedział, czy sam wreszcie zacząłeś myśleć?
Boruta westchnął. Usiadł, sięgnął po ołówek i złożoną mapkę wagonów."

"- Mało kto tu coś rozumie.
- Dlatego pytam. I słucham. Pytania będą krótkie. Odpowiedzi wedle uznania.
Przez chwilę nic, tylko stukot kół i bajka Kalinowskiego w tle.
- Dobra - mruknął w końcu. - Ale bez pytań o dzieciństwo i ulubiony kolor.
- Szkoda. Miałam w planie zapytać ,,Czy w dzieciństwie trenował pan ponurość, czy to dar wrodzony?"
Parsknął ledwie słyszalnie, ale jednak. Odnotowała to mentalnie jako sukces dnia."

"Jeśli kogoś nie znasz to najpierw nic mu nie mów. A potem też nie."

"Zastanawialiście się kiedyś, czy da się porozmawiać z facetem, który wygląda, jakby właśnie wyszedł z krzaków, w których zakopywał trupa i miał nadzieję, że nikt tego nie zauważył? Da się. Trzeba tylko zachować zimną krew, nie zadawać głupich pytań i, co najważniejsze, nie pachnieć nadzieją. Zwłaszcza naiwną."

"Nie zawsze trzeba celować karabinem, czasem wystarczy celować w wyobraźnię."

"- No i masz - wycedziła. - Spektakularna katastrofa mojej legendarnej godności.
Boruta uniósł kącik ust w lekko złośliwym uśmiechu.
- Spokojnie, zaraz dostaniesz medal: „Mistrzyni Upadku Sezonu".
Prychnęła przez łzy, co wyszło jak dziwaczne połączenie śmiechu, kichnięcia i wyrzutów sumienia.
- Miałam być cyniczna. Szydercza. I wyjątkowo zrównoważona. A ty... ty to spierniczyłeś koncertowo.
Boruta wzruszył ramionami, ale tym razem z odrobiną samokontroli.
- Moja specjalność: psucie dobrze poukładanych planów, zwłaszcza cudzych."

" - Miałeś nie dać się złapać.
- A ty miałaś nie znikać.
- Czyli jesteśmy kwita?"

"Był sobie raz żołnierz, który nie wierzył w bajki. Aż w końcu sam wziął w niej udział."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak cienka jest granica między snem, a jawą?

Ciężar trudnych decyzji

Iskry uczuć