Era gadów

 


Erutejczyk. Biały kruk - Łukasz Gajewski 

Dziękuję autorowi, za możliwość przeczytania tej książki.

Muszę przyznać, że autor mile mnie zaskoczył.
Jeszcze nie trafiłam na historię z dinozaurami w 1420 roku. A już szczególnie w przypadku literatury.
(Power Rangers to inna sprawa)
Podczas czytania czułam lekki vibe serii filmów "Jak wytresować smoka". Szczególnie, gdy pojawiły się krzyżówki. Naprawdę fajna była ta, o imieniu "Kremówka". (O ile dobrze pamiętam imię) 

To lektura z humorem. Bez cenzury. Z ironią, oraz sarkazmem, który dosyć często można było poczuć.
Tajemnice, intrygi i plot twist, który był stonowany. Akcja, z czającym się mrokiem. Na przemian zwalnia i przyspiesza. Ogólnie, całość czyta się w średnim tempie, ale naprawdę warto. To 500 stron. Zabiorą Cię one w świat gadów, Władców, zaklinaczy, lwów...

Orest. To główny bohater i detektyw oraz "treser" dinozaurów. Jest to ciekawa postać, która dostała zadanie od króla. Intrygujący był jego charakter, nie dał się przegadać. Był legendą.

Czy polecam?
Tak. To naprawdę świetna fantastyka, dla dorosłych czytelników.
Oczywiście, to coś dla Ciebie, pod warunkiem, że nie przeszkadzają Ci przekleństwa. (Nie jest to notoryczne zjawisko, ale trochę ich tam jest)

Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji tej trylogii.

Cytaty z książki 9/10

Cytaty z książki:

"Orest podszedł do niego wolnym krokiem i patrząc na rannego dręczyciela rzekł:
- Moje prawo stanowi, że gdy napotkam rannego na szklaku, staram się mu pomóc. Ale nie ma w nim wzmianki o skur...wielach, więc ty tutaj poleżysz."

"— No i jak się zapatrujesz na taką kreację, Dorimie? — krawiec spojrzał na szambelana z dumnym wyrazem twarzy.
— No, no. A mówią, że szata nie zdobi człowieka… — królewski urzędnik pokręcił głową — Jak widać, nawet z tropiciela w ciągłej podróży da się zrobić wytwornego gościa przystającego do Naszej Wysokości. — dodał, lustrując detektywa niczym galeryjne precjoza.
— Ta, jeśli wejdziesz między wrony… — stwierdził z grymasem Orest, urywając w połowie wypowiedź."

"— Ależ capi. — skrzywił się agent — Długo już tu leży.
— Na Ciebie to chyba w szkole wołali pochodnia, Egaarze. — odparł detektyw.
— Nie, dlaczego mieliby?
— Bo doprawdy, blask Twego intelektu i spostrzegawczości raz po razie mnie oślepiają."

"W tym świecie zawsze się jest wykorzystywanym, albo się kogoś wykorzystuje."

"Czasem do najbardziej okrutnej zbrodni nie potrzeba wiele. Wystarczy impuls, chwilowy napad złości, niewytłumaczalny szał. A gdy człowiek popadnie w taki amok nic go nie powstrzyma."

"— Czasem mam wrażenie, że świat jest chole...rnie mały i robi sobie ze mnie żarty…
— Może to nie świat jest mały, tylko Ty obracasz się w wąskim gronie ludzi o podobnych preferencjach? Chociaż nie mam co narzekać, kilka momentów poprzedzonych naszym służbowym spotkaniem wspominam wyjątkowo miło. Szkoda, że zniknąłeś tak nagle."

"Jedną z fundamentalnych zasad dyplomacji jest to, że by móc przekonywująco kłamać, trzeba znać choć część prawdy."

"— Na tym polega władza — odpowiedział mu bez zawahania następca tronu — Zawsze przechodzi z jednych rąk w drugie. I zawsze, ale to zawsze te drugie sprzątają po swoich poprzednikach. Jak już mówiłem Twojemu nowemu znajomemu, Erutejczykowi. Władza to nie tylko moc pozwalająca tworzyć. To przede wszystkim potęga dająca narzędzia do niszczenia, gdy wpadnie w niepowołane ręce. Długo mnie nie słuchaliście. I Ty, Egaarze. I Tobie podobni. Teraz ciężar konsekwencji o którym mówisz spadnie i na Was, na wszelkie organy i instytucje wspierające urząd króla w sprawowaniu władzy. Tej władzy, która doprowadziła do tego wszystkiego."

"Uczucia mają to do siebie, że z czasem nieco gasną, zmieniają się. I jeśli nie pokażesz kobiecie zawczasu jak Tobie na niej zależy, nie dasz świadectwa że traktujesz ją poważnie, to zanim się obejrzysz znajdzie sobie innego. Dworskiego referenta czy też posła największego ugrupowania bliskiego królowi. Puści Ciebie kantem w samych majtkach jak stoisz i tyle będzie z uczuć. Ot koniec pieśni."

"— Wiesz czemu ludzie tak dążą do pozyskania jak największej władzy? Co ją czyni tak atrakcyjną?
— Dominacja i kontrola nad wszystkim i wszystkimi? — Orest odpowiedział po chwili pytaniem.
— W drugiej kolejności, owszem. — przyznał władca — Jednak człowieka od zarania dziejów kusi coś innego. Coś, co swoje korzenie odnajduje w naszym instynkcie, co jest obce logice, wychowaniu czy też moralności. Człowiek podświadomie zawsze poszukuje władzy nad słabszym ogniwem. Kontroli nie nad tym czym może zarządzać, ale nad tym co może zniszczyć. To właśnie czyni wszelką władzę tak pożądaną i niebezpieczną, gdy dać ją w niepowołane ręce."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak cienka jest granica między snem, a jawą?

Ciężar trudnych decyzji

Iskry uczuć