Szarość życia

 




Małżeństwo z miłości - Monica Ali 

Egzemplarz otrzymałam za pośrednictwem, klubu recenzenta z serwisu nakanapie.pl

Muszę przyznać, że spodziewałam się nieco innej historii. Autorka mnie zaskoczyła i to w pozytywny sposób. Została tutaj pokazana głębia psychologiczna i emocjonalna. To ponad 560 stron angażującej lektury. Uświadamia ona, że często dobrzy ludzie robią złe rzeczy i to aż nagminnie. Ciężko jest zaufać i powiedzieć, co tak naprawdę siedzi nam w duszy. A to dlatego, że nie wypada lub wstyd bywa silniejszy.

Czy istnieje coś takiego, jak "Małżeństwo z miłości"? Patrząc na wiele przykładów, to chyba bardziej takie z przyzwyczajenia i z tego, że "tak wypada". Wiele przypadków to, czysta chemia, oraz pociąg sek...sualny.

Pierwsze rozdziały były nieco spokojne, aż nagle plot twist. Pokazuje to, o ile łatwiej jest powiedzieć "Kocham Cię", niż tak naprawdę, dać się poznać.
W pewnym sensie mamy też nawiąznie do Edypa. Autorka stworzyła profil psychologiczny Joe. Pokazuje w nim to, jak rodzic nieświadomie powiela schemat. Przykład jego matki jest bardziej złożony, ale tego już musicie dowiedzieć się sami. Niestety, to będzie za duży spoiler.

Dostajemy tutaj wiele tematów tj. syndrom Sztokholmski, przemoc psychiczna, wypieranie prawdy, trauma, sek...soholizm/ użależnienie od sek...su, nauka stawiania granic, czy też rasizm/- fobia.

Nie można też zapomnieć o tym, jak w niektórych kulturach nadal tematem tabu są se...ks i okres.
Niby naturalne, jak i dotyczy każdego człowieka, a jednocześnie coś "okropnego".

Akcja skupia się na wielu bohaterach, ale najwięcej mamy tutaj Yasmin i Joe.

Yasmin. Hinduska, która potrafiła być naprawdę wkurzająca. Musiała się wiele nauczyć. Zarówno o sobie, jak i tego, co czuje.
Joe/ Joseph. Anglik, który ma złożony profil psychologiczny. Za każdym razem, jak fabuła się na nim skupiała, jak czytałam o jego istnieniu, jego bólu... To go rozumiałam... Kurczę... Te jego rozdarcie. Kochać, a jednocześnie nie czuć się sobą.
Rodzice: Anisah (matka Yasmin) i Harriet (matka Joe), to kobiety skrzywdzone, które swój ból trzymały głęboko zakopany.

Czy polecam?
Tak, to coś więcej niż proza życia. Przypomina, uczy, a przede wszystkim pokazuje, jak często, ciężko nam coś przekazać do głowy. Nasza upartość wielokrotnie nosi złe skutki.

Moja ocena 9/10

Cytaty z książki:

"Poczucie winy to najbardziej bezużyteczna ze wszystkich emocji, najbardziej żałosna, najbardziej zapatrzona w siebie. Poczucie winy z powodu pracy, ćwiczeń, środowiska, rodziny, jedzenia, alkoholu... A najgorsze ze wszystkiego jest liberalne poczucie winy, ta błyszcząca odznaka prawości noszona z dumą przez moralnych..."

"Jeśli ktoś nie robi nic złego, to nie będzie się czuł winny. Jeśli ktoś czuje się winny i nie wie, co złego zrobił, to musi się spokojnie zastanowić. Ja to praktykuję. Czasami sumienie mi mówi, och, nie rozmawiałaś grzecznie z tym-a-tym albo obiecałaś odwiedzić tego-a-tego, ale nie poszłaś."

"Wyliczanie synonimów było manewrem obronnym, chociaż oczywiście chłopak nie zdawał sobie z tego sprawy. Bał się zamknąć oczy i połączyć ze swoim ciałem - odłączenie od ciała również coś sygnalizowało. Przy tego rodzaju traumie ocalała osoba prawie zawsze czuje się nieswojo ze swoim ciałem. Uzależnienie powszechnie uważa się za ucieczkę do ciała, podczas gdy w rzeczywistości oznacza jego unicestwienie, próbę ucieczki od ciała jako mieszkania tak wielu zakazanych uczuć."

"Jednym z elementów podróży do wyzdrowienia jest szczerość. Wobec siebie samego i wobec otoczenia."

"" To wszystko, o czym rozmawiamy... Moje dzieciństwo i tak dalej... W jaki sposób to ma pomóc? Dotrzemy do korzeni uzależnienia - ale co potem? Czy to znaczy, że nad nim zapanuję? Że będę wyleczony?
Uśmiechnął się, żeby zakamuflować rozpacz przebijającą z jego pytania, z jego głosu.
- Obawiam się, że to nie aż takie proste.
- W takim razie dlaczego ta wiedza jest taka ważna? Dlaczego to jest taki Święty Graal?
- Bo zwiększa szansę sukcesu - powiedział Sandor. - Daje nam możliwość przejęcia kontroli. Bo to, czego nie wiemy, kontroluje nas."

"To bardzo trudne. Ale nie uzyskamy wolności, dopóki jasno nie zobaczymy przeszłości. A ten proces może być bardzo bolesny."

"- Są trzy rzeczy w życiu, o których ludzie kłamią, i to się nigdy nie zmieni. Pierwsza to pieniądze. Druga to rozpacz i pustka, które mają w środku. Mówią: „Wszystko w porządku. Czuję się dobrze".
- A trzecia?
- Trzecia to oczywiście se...ks."

"- Nazwanie kogoś rasistą jest naprawdę mocne. To najgorsza obelga. Ludzie są bardzo poruszeni.
- Nazwanie kogoś rasistą jest gorsze od bycia rasistą?
- Ujmę to tak: to pierwsze łatwiej uchodzi na sucho niż to drugie."

"- Kiedyś uważałam się za dobrego człowieka.
- Bo nim jesteś. Nie jesteś też złym człowiekiem.
- Bywam okropna.
- Czyli ludzka?"

"Dobrzy ludzie czasami robią złe rzeczy. A nawet często."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak cienka jest granica między snem, a jawą?

Ciężar trudnych decyzji

Iskry uczuć