Gdy przyroda ożywa
Mokradła - Marta Turtschaninoff
Dziękuję wydawnictwu Poznańskie, za możliwość przeczytania tej książki.
Muszę przyznać, że wyszło to nawet ciekawie. Autorka połączyła w całość - listy, pamiętnik, legendy, opowieści i wiersze. Najbardziej spodobał mi się ten listowny "Ptasia Dziewczyna". Przeczytałam to najszybciej ze wszystkich. Jest on stosunkowo jednym z dłuższych fragmentów. Mamy tutaj 17/18 historii i każda z innego wieku. Od XVII do XXI. Każda ma zachowanych wiele niuansów. Język, zwyczaje, wierzenia i oczywiście moralność.
Mamy trochę tych mrocznych historii, gdzie np tytułowe mokradła, ożywają. Są też i te delikatniejsze.
"Mokradła", są tutaj głównym bohaterem. One - widzą, działają i opowiadają co poznały.
Widać to po strukturze tekstu. Więcej jest tutaj narratora, niż dialogów.
Bardzo się cieszę, że jest trochę stron od tłumaczki. O kraju, językach urzędowych czy też etniczne powiązanie. To niezastąpiona skarbnica wiedzy.
Dostajemy tutaj np. złego ducha wodnego Nies. Spodobał mi się ten fragment i oddał kwistentecje tamtego wieku. Tam wierzono we wszystko co magiczne, a jednocześnie to tempiono.
Mamy tutaj pokazane, jak ci czyniący zło, oraz nie dotrzymujący słowa - tracą coś cennego. Jednocześnie, jest to podkreślenie do tego, że są oni tutaj głównym bohaterem. Sprawiedliwym i jednocześnie będące obserwatorem tego, co ludzie wyczynali przez wieki.
To lektura, którą trzeba sobie podzielić na kilka razy. Wszystko po to, aby móc w niej odznaleźć jak najwięcej.
Czy polecam?
Tak. To idealna propozycja dla wszystkich tych, którzy lubią się delektować lekturą. Możesz ją sobie podzielić, nawet na dwadzieścia razy.
Jest to niecałe 400 stron. Wszystko do analiz i wyciągnięcia lekcji.
Moja ocena 9/10
Cytaty z książki:
"Wszystko to żyje i będzie żyć, wszystko oddaje swoje życie wszystkiemu i użycza swego światła wszystkiemu wszystko skrywa swe światło przed wszystkim, żywe z wszystkiego, żeruje na wszystkim to nie jest ani dobro, ani zło to po prostu jest. GUNNAR EKELÖF"
"Las jednak nie okazał się przeciwnikiem wcale łatwym do ujarzmienia. Opór zacięty mu stawiał. Wyrąb drzew żywiczych wiele go trudu kosztował. Karcze wyjść z ziemi nie chciały, jakkolwiek by ciągnął. Ziemia głównie w kamienie urodzajna była. Matts jeden po drugim je dźwigał, mur z nich budował wokół poletka skromnego, a gdy wieczorami w sen zapadał, tylko głazy i głazy mu się śniły. Kopał wyrywał korzenie wczepione w kamienisty grunt z taką siłą, jakiej by każdy człowiek mógł mu pozazdrościć."
"Poprzez ciemność i ciszę tworzą się silne niewidzialne więzi między jednym pokoleniem a drugim, łączące je tak mocno, iż niepodobna ich rozwiązać. HELENA WESTERMARCK"
"Co się zaś tyczy zmarłych, którzy gospodarza z Nevabacki prześladują, tyle tylko rzec mogę, że zmarłych przyciąga przeważnie coś, co człowiekowi na sumieniu ciąży."
"Stworzono nas do tego, byśmy w pocie czoła pracowali."
"Nie jest łatwo dom rodzinny opuścić i nowe zwyczaje sobie przyswoić."
"Nie ma innego życia. Istnieje tylko to, co mam tutaj, zawsze tylko to istnieć będzie."
"Jeśli jakiś mit przestaje się sprawdzać, trzeba spróbować znaleźć sobie nowy. LARS LERIN"
"Jedna rzecz jest pewna
I jest to życia bieg
Że wszystko tutaj wraca
Na nowo toczy się
I chociaż nasze głosy
Osłabną i przycichną
To nowe będą śpiewać
To nowe będą śpiewać.
MIKAEL WIEHE"

Komentarze
Prześlij komentarz