Uzrowiajace słowa
List na początku życia - J.Kroc
Dziękuję wydawnictwu Lava, za możliwość przeczytania tej książki.
Jest to mocna lektura, która zmusza do refleksji. Mamy tutaj nie tylko dialogi, dwie główne bohaterki, ale też sporo wewnętrznych przemyśleń. A także, wiele wyjaśnień pewnych czynników i schematów.
Opisane są próby samo***bójcze (jak to wygląda od wewnątrz) oraz śmier**ci samo***bójcze. Mamy też samo***okaleczenia, prze**moc psychiczną, prze**moc fizyczną oraz prze**moc sek***sualną. Pokazuje również osoby, które mają problem z agresją.
Jest to lektura, którą musiałam podzielić na kilka razy. Te tematy, zawsze było dla mnie ciężkie. Nie mniej, są ważne, aby uczyć się ich nie ignorować.
WWO - wysoce wrażliwe osoby. To wrodzona cecha układu nerwowego. Tu jest to do podkreślenia, że jest to naturalne. Są osoby, które po prostu, wszystko odczuwają mocnej. Jest to jednocześnie piękne, jak i przerażające. To, jak ciągle się coś analizuje.
Poznajemy dwie dziewczyny, które poznały się w zakładzie psychiatrycznym. Mia i Vanessa.
Różne, a łączy je tak wiele. Obie uczą się, jak żyć na nowo.
Czytając tę książkę i listy, to przypomniał mi się musical/ dramat. "Drogi Evanie Hansenie".
Tam również terapią było, pisanie do samego siebie. Jest to najlepsza terapia i jednocześnie przypomnienie tego, co tak naprawdę jest ważne.
Czy polecam?
Tak. To jedna z tych historii, które są głośnym, a jednocześnie subtelnym przekazem dla innych.
Jestem zdania, że przy takich tematach jak umysł, to pewne oceny są brakiem zrozumienia. Nie jest to coś, czego się człowiek uczy. Psychika jest pokrętna i niebezpieczna. To my, ludzie, niszczymy i tworzymy potwory. A potem, na koniec -wielkie zdziwienie.
Nie widzę więc inaczej, jak dać komplet punktów.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Najbardziej na świecie chciałabym się po prostu obudzić szczęśliwa i nie zawracać sobie głowy rzeczami, na które nie mam wpływu."
"W życiu zaskoczyć nas może wiele momentów - pozytywnie bądź negatywnie. Część z nich możemy uznać za przepiękne, wręcz idealne, dzięki którym moglibyśmy skakać ze szczęścia. Niestery, są też te smutne, czasami bardzo smutne, które zapamiętamy do końca życia, przypominające się nam w środku nocy, gdy nie możemy usnąć po powrocie z łazienki. Chwile wywołujące w nas największe emocje, gdy zaczynamy myśleć o sensie życia[...]"
"Dzisiaj będzie dobry dzień."
"Lęk był moim codziennym towarzyszem, w pracy, w domu, w sklepie, przy oglądaniu filmów, przy robieniu obiadu, cały czas go czułam, czasami w mniejszym, a czasami niestety w większym stopniu, nie dawał o sobie zapomnieć... Najgorszy i najbardziej bezwzględny był ten rozrywający od środka (zazwyczaj, gdy byłam sama [...]"
"Lęk w człowieku potrafi zmienić dużo - racjonalne rozumowanie, umiejętność mówienia, bronienia się, a także poczucie, jak to jest być godnym życia. Bardzo łatwo stracić szacunek do siebie, ale istotne jest, by walczyć o to, żeby go odzyskać, chociaż to nie będzie prosta droga. Zawsze warto prosić o pomoc, nieważne, co się dzieje. Jeśli czujecie, że coś jest nie tak, że ktoś robi wam krzywdę, wręcz trzeba prosić o pomoc. Nie jesteście sami. Nie musicie sami sobie radzić z problemami, warto się komuś wygadać."
"Świat nigdy nie był i nie będzie czarno-biały. Ludzie swoimi zachowaniami przenoszą pozytywne, jak i negatywne emocje. Czasami więcej jest jednych, czasami niestety drugich. Ale nic się nie dzieje bez przyczyny. Wszystko ma gdzieś swoje początki. Emocje w niektórych sytuacjach potrafią eskalować do ogromnych rozmiarów, czasami zostajemy nimi na tyle sparalizowani, że nie potrafimy w jakikolwiek sposób zareagować."

Komentarze
Prześlij komentarz